Posty

Czterdzieści lat minęło… i jest nowy dzień.

Obraz
     I tak oto wszyscy wkroczyliśmy w 2024. Koniec świata nie nastał, lodowce jeszcze się nie stopiły doszczętnie, a efekt cieplarniany nie wypocił resztek myśli z głów mieszkańców tego ziarnka piasku dryfującego gdzieś w głębi czarnej, galaktycznej pustyni. Kolejny rok przywitał nas kalendarzową zimą, niekoniecznie mroźną aurą i szybującą ku niebu inflacją. Niby nic nowego, od tak – kolejny dzień na ziemi. Jednak mimowolnie „poczciwa czwórka” wdreptała w zakamarki świadomości i człowiek zdał sobie sprawę, iż oddalony o lata świetlne rok 1984 zaczynał się dokładnie cztery dekady temu.      Jak to zwykle bywa przy początkach Nowego Roku i wszelkich okrągłych rocznicach ludziom zbiera się ma nostalgiczne przemyślenia i wspominkowe myśli maści wszelakiej. Nastoletnie wizje przedstawiające czterdziestoletniego „dziada”, który zdobył, osiągnął i zrozumiał wszystko co młodzieńczy rondel mógł zaplanować w swoich niezbadanych zamysłach spotykają się z rzeczywistośc...

Filmowa półka #25 - Big Fish (2003)

Obraz
     Gdzieś między suchym faktem a mitem, gdzieś między twardą rzeczywistością a zasłyszaną legendą, gdzieś między ludzkim życiem a snującą się wokół niego opowieścią dryfuję nie kto inny jak sam Tim Burton. Amerykański reżyser i animator, którego nazwisko stało się wyznacznikiem jakości, w kwestii filmowej wyobraźni.  Na pewno każdy z nas, na pewnym etapie życia natknął się na twórczość Burtona i wie w jakiej estetyce porusza się ten artysta. Ja z całego serca chciałbym polecić film, który wielokrotnie miałem przyjemność oglądać i który zajmuje specjalne miejsce zarówno na mojej filmowej półce jak i w filmowym serduchu. „Big Fish” czyli tytułowa „Duża Ryba” wpłynęła na kinowe ekrany dwie dekady temu, jednak dzięki „Burtonowskiej magii” jest filmem ponadczasowym. Reżyser w swoim dziele, w mistrzowski sposób przeplata poważne życiowe tematy z magią i surrealizmem. Igrając sobie z emocjami widza, Burton zabiera nas w podróż przez życie głównego bohatera oraz wprost do ...

Óðr Hird - kres podróży.

Obraz
     Wszystko ma swój czas I przychodzi kres na kres. Jak to dekadę temu śpiewał Grzegorz Markowski i legendarny zespół Perfect. Jedno ze zgrabniejszych zdań, przypominające o upływie czasu oraz przygodzie jaką jest życie. To właśnie koleje losu, nakierowują nas na kolejne wydarzenia, pasje oraz ludzi pędzących we własnych, „życiowych wagonikach”. To właśnie oni, ci losowo napotkani życiowi „współpasażerowie” ustępują nam miejsca, byśmy choć na krótką chwilę mogli zostać ich kompanami i brać udział w wspólnych wojażach. Sięgając pamięcią w okolice kwietnia 2022, staram się wyłuskać skrawki wspomnień oraz emocji, towarzyszące mi na pierwszych treningach i drużynowych „dotarciach”. Solidny „wagon”, z żółtym szyldem" Óðr Hird", dumnie pędził podpięty pod lokomotywę zwaną życiem. Galopująca na złamanie karku maszyna nie zatrzymywała się na żadnych stacjach, jednie zwalniała co nieco, dając szanse na wskoczenie do środka tym bardziej zawziętym i wytrwałym pasażerom. I tak właś...

Komiksowo - "Niezwyciężony" Rafał Mikołajczyk

Obraz
     A teraz może pora na coś nieco innego, coś z zupełnie innej beczki. Coś dobrze każdemu znanego, lecz odłożonego na dalszy plan zainteresowań lub wypchanego poza koło codziennych przyjemności. A mowa tu o komiksie dokładniej wydanym trzy lata temu „Niezwyciężonym” autorstwa Rafała Mikołajczyka, będącego graficzną adaptacją powieści Stanisława Lema sprzed prawie sześćdziesięciu lat.      Niejako z polecenia, a niejako z własnej chęci odświeżenia dzieła Lema postanowiłem, iż przyjrzę się bliżej komikowi Rafała Mikołajczyka. Pięknie wydana w twardej oprawie, ponad dwustu stronnicowa “księga” jest zwieńczeniem trzyletniego projektu, wykonywanego w chwilach wolnych od pracy zawodowej.  Sama koncepcja narysowania „Niezwyciężonego” zrodziła się w głowie artysty wiele lat temu. Kiedy to w wieku kilkunastu lat przeczytał po raz pierwszy powieść Lema i urzekła go tematyka, jak i problemy poruszane przez autora prawie sześć dekad temu. Wiele wody musiało upły...

Internetowe odkrycia i znaleziska - Sebastian Chamera (Nietypowe Spojrzenie).

Obraz
     Czas na kolejne podcastowe znalezisko, a dokładniej cotygodniową audycje o tytule „Nietypowe Spojrzenie” tworzoną przez Sebastiana Chamera (znanego w innych zakamarkach sieci pod pseudonimem Typowy Jeleń). „Nietypowe spojrzenie” mogłoby na pierwszy rzut oka wydawać się kolejnym podcastem bazującym na gościach i przeprowadzanych z nimi wywiadami. Jednak po przesłuchaniu kilku odcinków zdałem sobie sprawę, iż byłem w błędzie a zapraszani rozmówcy mają do przekazania o wiele więcej niż hałdy grasujących po internecie „influencerskich celebrytów”. Jest wiele podcastów, do których zapraszani są celebryci ze świata „czerwonych dywanów” oraz internetowej sceny. Już wiele razy przekonałem, że tak naprawdę spora część tych osób prócz oczywistych banałów (najczęściej kręcących się wokół nich samych lub wynurzających się z „infulencerskiego bagna”) nie przekazuje żadnych rozwijającej informacji lub jakiejkolwiek wiedzy mogącej wzbogacić przekaz kierowany ku odbiorcom. Zupełnie...

Play Expo Blackpool 2023

Obraz
     Jako iż jestem dzieckiem technologii i dane mi było cieszyć się ewolucją komputerów i gier na przełomie trzech ostatnich dekad, to zawsze chętnie zerkam w kierunku eventów spod znaku szeroko pojętego giereczkowa. I nie ważne czy jest to impreza masowa pokroju Pixel Heaven , czy coś bardziej artystycznego jak scenowe demoparty pokroju Teddy Beer – jeśli w grę wchodzi dobra zabawa, a w pobliżu jest „nigdy nie wysychające źródełko” i pozytywnie zakręcenie ludzie to ja zawsze jestem na „tak”! O Play Expo odbywającym się w różnych miastach na terenie Wielkiej Brytanii wiedziałem już od dłuższego czasu. Jednak ostatnimi laty praca oraz covidowe zawirowania sprawiły, iż nie dane mi było sprawdzić czym tak naprawdę jest to Expo. Jednak sprzyjający układ gwiazd oraz koniunkcja Wenus i Jowisza sprawiły, iż los się do mnie uśmiechnął i udało mi się wybrać wraz z całą familią do Blackpool, by wziąć udział tegorocznym Play Expo. Nie wnikając zbytnio w plan imprezy wyruszyliśmy w...

Filmowa półka #24 - Lost Highway (1997)

Obraz
     Oto I on – David Lynch. W całej swej okazałości i reżyserskim żywiole. Pędzi po „Zaginionej Autosradzie” nie zważając na widza, kierunkowskazy narracyjne czy znaki ostrzegawcze skłaniające do przestrzegania jakichkolwiek zasad (dobrze wszystkim znanych) rządzących „standardowymi” produkcjami filmowymi. I choć oglądałem wszystkie produkcje „spod batuty” Lyncha, a także wielokrotnie zaglądałem do Miasteczka Twin Peaks, to jednak „Zaginiona Autostrada” jest filmem, do którego najczęściej wracam na różnych etapach mego życia. Niestety (a może stety) nadzieja na to, iż z wiekiem sumienie i doświadczenie otworzą nowe, bardziej logiczne interpretacje kruszeje po każdym kolejnym odświeżeniu. Film dzięki temu zyskuje coraz bardziej na wartości i tylko utwierdza mnie w przekonaniu, iż mam do czynienia z dziełem wyjątkowym pod wieloma względami. „Zaginiona Autostrada” z 1997 roku jest zarówno filmem noir, thrillerem erotycznym oraz horrorem psychologicznym. Film dryfuje w ciemn...

Internetowe odkrycia i znaleziska - Pure Trance Radio - Solarstone (Richard Mowatt)

Obraz
     A teraz może coś z zupełnie innej beczki. Choć dalej osadzone w etykiecie „podcasty”, to jednak jest to zgoła inne „uszno-słuchowe doświadczenie”. Muzyczny show radiowy, który za sprawą wszechogarniającej technologii przeniósł się również na fale podcastów oraz streamów na żywo nadawanych na platformie Twitch. Mowa tu o „Pure Trance Radio”, którego głównym „sprawcą” jest Solarstone (Richard Mowatt). Ten Brytyjski producent muzyczny pochodzenia Irlandzkiego, to światowej sławy DJ specjalizujący się w melodycznym transie z elementami progresywnego hause’u. Solarstone tworzy na scenie transowej od początku lat 90tych i mimo ponad pięćdziesięciu lat na karku, dalej potrafi zaczarować umysł wysyłając codzienne problemy i obowiązki poza orbitę sciągającej nas na twardą glebę rzeczywistości.      Choć ja natrafiłem na „Pure Trance Radio” całkiem niedawno, to muszę przyznać, iż ten nadawany cyklicznie już od ponad ośmiu lat show stał się mym nierozłącznym komp...

Filmowa półka #23 - Unforgiven (1992)

Obraz
     Już jakiś czas temu postanowiłem, iż zapoznam się z całą filmografią Clinta Eastwooda. Niejako jestem mu to winien, a zwłaszcza po tym jak dotarła do mych dłoni „Legendarna Niespodzianka” .  Będąc fanem jego twórczości i wracając do wielu oglądanych wcześniej filmów ucieszyłem się na samą myśl, iż następnym w mojej kolejce oglądania będzie "Unforgiven" z 1992. "Bez przebaczenia" jest bez wątpienia jednym z moich ulubionych i najczęściej „ogrzewanych” filmów. Towarzyszy mi od samego początku mego "westernowego romansu" i muszę przyznać, że im jestem starszy i (prawdopodobnie) dojrzalszy filmowo, tym bardziej potrafię docenić wartość tego dzieła.      Scenariusz odkupiony przez Eastwooda od samego Francisa Forda Coppoli w latach osiemdziesiątych, przesiedział "w szufladzie" przez prawie dekadę czekając na odpowiedni moment. Reżyser i aktor w jednej osobie musiał (dosłownie) dojrzeć do roli dzięki czemu "Unforgiven" miał czas na dokła...

Óðr Hird - Wolin 2023/08

Obraz
     Od samego początku mojej przygody z wczesnośredniowiecznymi walkami pod banderą Óðr Hird słyszałem o Wolinie i odbywającym się w nim Festiwalu Słowian i Wikingów. Owiany sławą event jest bodajże największą tego typu imprezą w Europie. Co roku setki uczestników z całej Europy (i nie tylko) zmierzają na północ Polski by na jeden sierpniowy weekend zapomnieć o teraźniejszości i oddać się rekonstrukcyjnym pasjom ku uciesze tysięcy turystów przewalających się stadami przez Wolińską osadę.      Nie inaczej było w naszej grupie. Pozytywne nastawienie oraz odczuwalna nuta podniecenia, przewijały w po treningowych rozmowach na wiele miesięcy przed samym eventem. Óðr Hird z roku na rok przybiera na liczbie oraz doświadczeniu zbieranym przez jego członków na wielu imprezach rekonstrukcyjnych rozsianych po różnych zakamarkach Europy. Dlatego decyzja o „zaliczeniu Wolina” była tylko kwestią czasu. Wraz z bratnią grupą Hrafn Vaeringi (zrzeszoną pod sztandarem Armii ...