Warszawski H4OS - czyli kolejny zlot geeków, introwertyków i innych ''kosmitów''.
Ludzie tworzą okazję, a okazję ściągają jeszcze więcej ludzi, kreujących jeszcze więcej okazji. Tak to właśnie działa w przypadku imprez tematycznych zrzeszających niezliczone masy "oryginałów" z całej (i nie tylko) Polski. Kiedy już zaczyna mi się wydawać, że znam większość osób, latających po popkukturowo-giereczkowej bańce, słuchanych przeze mnie podcastów trafiam na kolejną imprezę, która uświadamia mi w dobitny sposób jak bardzo się mylę. Warszawski RePlay! , któremu w ciągu paru miesięcy udało się wyrosnąć i zaznaczyć swoje miejsce na gęsto zasianej mapie polskich eventów spod znaku retro, poradził sobie całkiem zgrabnie. Udało mu się wykiełkować na lekko gorzkawej ściółce spróchniałego Pixela i można powiedzieć, że po przejęciu "pałeczki" skutecznie przewietrzył Warszawska atmosferę, załatwiając na dobre post Pixelowy niesmak. Obok standardowych sprzętów, masy wystawców, stoisk z popkulturowym dobrem, licznych muzeów i kolekcjonerskich inicjatyw można był...