Książkowo - "Jacked. Chuligańska historia Grand Theft Auto" David Kushner.

David Kushner

    O tym, że pierwsza część ''Grand Theft Auto'' gościła (w przeważnie mniej legalnych kopiach) na ledwie zipiących blaszakach drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych nawet nie będę wspominał. Natomiast moja edukacja względem gier z serii GTA zakończyła się na przełomie wieków, kiedy to pod koniec 1999 roku na świat wypełza GTA2. Byłem świadom wychodzenia kolejnych części tej fenomenalnej gry, jednak poza drobnymi informacjami oraz krótkimi spotkaniami z coraz to nowszymi wcieleniami GTA na konsolach męczonych przez dzieciaki znajomych nie interesowałem się w ogóle tym tematem. Życie wcięło na dobre, gry schodziły to na coraz dalsze plany a wolny czas oraz zainteresowania spokojnie odpłynęły w zupełnie innym kierunku niż elektroniczna rozrywka.

    Z czystej ciekawości, niesiony na fali lekkiej nostalgii oraz nieco przytłoczony wszędobylską ''gorączką'' związana przyszłorocznym nadejściem szóstej części postanowiłem, że się sięgnę po książkę Davida Kushnera ''Jacked. Chuligańska historia Grand Theft Auto'', która już od pewnego czasu siedziała na mojej audiotekowej półce czekając na swoją kolej. Oryginalnie wydana w 2012 sięga do samych początków rozwoju GTA oraz wyjaśnia koncepcje przyświecające Samowi Hauserowi. Pędząc dalej, drogą rozwoju gry, można dojść do wniosku, że GTA to pewnego rodzaju pojazd samobieżny z napędem na cztery koła: przemoc, seks, kontrowersja oraz skandal. Dodatkowo, można doliczyć koło zapasowe, będące chmarą fanatycznych czcicieli firmy Rockstar i każdej nowej odsłony ich nieachanego przez opinie publiczną dziecka. Rozwój marki GTA, przypadał na okres największych walk o ograniczenia wiekowe gier oraz prób domniemania ich zgubnego wpływu na chłonne umysły najmłodszych miłośników elektronicznych rozrywek.

Podsumowując ''Jacked. Chuligańska historia Grand Theft Auto'' to porządny kawał historii rozwoju Rockstar Games i całej branży gier. GTA dalej ma się dobrze i a najnowsza część mająca wyjść pod koniec przyszłego roku na pewno szykuje kolejne, typowe dla Rockstar Games niespodzianki. Od połowy lat dziewięćdziesiątych nastąpiły ogromne zmiany kulturowe. Kolejne granice zostały przesunięte i sam się zastanawiam czy kolejna odsłona GTA, będzie w stanie zaskoczyć lub obrazić kogokolwiek z coraz bardziej egocentrycznym społeczeństwie. Cóż, zakończę jak zwykle – czas pokaże, się okaże.


Przy okazji książki i wpisu na temat chciałbym polecić film dokumentalny Sama Crane – ''Grand Theft Hamlet'' wydany w 2024. Z początku traktowałem go jako ciekawostkę, lecz ten niby niepozorny film niesie całkiem sporty bagaż emocjonalny. Sam pomysł wystawienia Hamleta za pomocą Grand Theft Auto Online, jest już spora abstrakcją, lecz pandemiczny lockdown dla niektórych oznaczał spora ilość wolnego czasu we własnych czterech kątach, co z kolei pozwalało na urzeczywistnianie projektów z gatunku ''porywania się z motyką na słońce'', Polecam… nie tylko miłośnikom gier.

Komentarze