Filmowa półka #27 - Planes, Trains and Automobiles (1987)
Sporo wody upłynęło, odkąd jakiś konkretny rodzynek wylądował na mojej filmowej półce. 2026 wszedł żwawym krokiem w nasze życia, a Święta Bożego Narodzenia stały się już mglistym wspomnieniem poprzedniego roku. Przy tej bez okazyjnej okazji, postanowiłem, iż będzie to dobry czas by wstawić na półkę kolejny film, którego ‘’coroczne odgrzewanie’’ stało się poniekąd moją osobistą tradycją. Mowa tu o filmie ‘’Samoloty, pociągi i samochody’’ z 1987 roku. Ta (wydaje mi się) mało znana w Polsce komedia w reżyserii Johna Hugesa to coś więcej niż łatwostrawny film do kotleta wypełniony slapstickowym i często szorstkim humorem. Pod grubym płaszczem wiecznych kłótni i niekończących się nieszczęść, kryją się najprostsze ludzkie emocje i ciepła empatia w najczystszej postaci. Ten film naprawdę zyskuje na wartości przy każdym kolejnym oglądnięciu. Lecz sam scenariusz były tylko prostym kinem podróży, gdyby nie genialny duet aktorski. Steve Martin oraz John Candy dodają eleme...